Królowa pakistańskich serc: Malala Yousafzai
O niej pisać chciałam już od dawna. Malala Yousafzai,
pakistańska działaczka na rzecz ochrony praw kobiet, jest moją osobistą idolką.
Swoją walką – więcej niż heroiczną – poruszyła miliony ludzkich serc, które
zmobilizowała do wsparcia edukacji dziewczynek na całym świecie. W swoim
dwudziestojednoletnim życiu zrobiła więcej niż niejeden długo żyjący człowiek. W
mediach pełno jest obecnie niepokoju i negatywnych emocji, dlatego o tak
pozytywnych postaciach trzeba mówić jak najwięcej. O Malali w szczególności!
Urodzona w pięknym, zielonym regionie Swat na północy
Pakistanu, Malala nazwana została na cześć Pasztuńskiej poetki i wojowniczki. Od
początku była ukochaną córką swojego ojca, co w Pakistanie i wielu państwach
Wschodu się nie zdarza, jako że wierzy się, iż jedynie syn może przynieść
chlubę rodzinie. Jej tata, Ziaudin Yousafzai, sam prowadził szkołę w wiosce
Mingora, do której mogły uczęszczać również dziewczęta. Dążył zawsze do tego,
aby Malala miała takie same możliwości jak jej bracia, dlatego osobiście ją
nauczał, a po nocach dyskutował z nią wspólnie na tematy polityczne.
Dzięki temu, że jej tata pozwolił Malali w pełni rozwinąć
skrzydła, dziewczynka już w wieku 11 lat zaczęła działać, początkowo zabierając
głos w lokalnym kole prasowym, gdzie publicznie spytała się „Jakim prawem
Talibowie odbierają mi podstawowe prawo do edukacji?”. Talibowie bowiem,
stanowiący fundamentalistyczne ugrupowanie islamistyczne, w 2009 roku ponownie
wkroczyli do doliny Swat. Po starciu z wojskiem pakistańskim, rząd Pakistanu
zdecydował się oddać władzę sądowniczą regionu w ręce Taliban. Ci wkrótce
wprowadzili zasady szariatu – dziewczęta nie mogły się uczyć, radio, telewizja
czy książki były zabronione i sukcesywnie niszczone, przeprowadzano publiczne
egzekucje i tortury. Malala, podobnie jak jej koleżanki, nie mogła uczęszczać
do szkoły.
Brak edukacji sprawił, że Malala zaczęła pisać bloga dla BBC
Urdu, w którym opisywała życie pod okupacją talibańską. Yousafzai stała się
coraz bardziej rozpoznawalna. Udzielała wywiadów dla zagranicznych i lokalnych
dziennikarzy. Stała się bohaterką filmu dokumentalnego poświęconemu sytuacji w
północnym Pakistanie. Publicznie nie zgadzała się na odebranie dziewczętom ich
praw, czym niestety w 2012 roku sprowadziła na siebie tragiczne wydarzenia.
Dokładnie 9 października 2012 roku, do autobusu szkolnego wszedł talibański
wojownik i zastrzelił Malalę w głowę. Ranne zostały również dwie koleżanki.
Talibowie mieli nadzieję, że głos Malali tamtego dnia zniknął na zawsze. Ona
jednak nie zamilkła. Została błyskawicznie przetransportowana do Anglii, gdzie
przeprowadzono na niej skomplikowane operacje. Choć część jej twarzy do dzisiaj
jest porażona, Yousafzai żyje, a jej życiowa misja ratuje los milionów
dziewczynek na całym świecie.
Od czasów dramatycznego postrzelenia Malala aktywnie
działała na rzecz prawa do edukacji. Spotkała się z Królową Elżbietą i
Barackiem Obamą, przemawiała na Harvardzie, a w czasie swoich 16-tych urodzin
wygłosiła przemówienie w ONZ-cie. W październiku 2014 roku została najmłodszą
laureatką Pokojowej Nagrody Nobla, którą przyznano jej za wysiłek na rzecz prawa
najmłodszych do edukacji oraz walkę przeciwko represji dzieci i młodzieży.
Obecnie uczy się na Oksfordzie i prowadzi organizację „Malala Fund”, z pomocą
które Yousafzai otworzyła w Libanie szkołę dla Syryjskich uchodźców.
Marzeniem Malali jest 12 lat dobrej edukacji na każdej
dziewczynki na świecie. Wzywa światowych przywódców, aby inwestowali w
„książki, a nie naboje do broni”, ponieważ jedynie wówczas kobiety i dziewczęta
będą w stanie w pełni uczestniczyć w życiu społecznym. Edukacja dziewcząt może
wnieść dodatkowych 30 bilionów dolarów do globalnej gospodarki. Jednocześnie,
dziewczęta w szkole mogą zdobyć pewność, że w dzisiejszym świecie one również
mają znaczenie, że ich głos i działania mają realny wpływ na realia dookoła.
Dzięki sile, jaką Malala ma w sobie, szerzy na międzynarodowej scenie
świadomość, że bezpieczniejszy, zdrowszy i bogatszy świat ma oblicze
dziewczynki w szkolnej ławce, z zeszytem i długopisem w ręku oraz wiedzą
kwitnącą w jej umyśle.
Źródła:
Komentarze
Prześlij komentarz