Aktywizm dla świata / Activism for the world
Zegar tyka. W tyle głowy nerwowo kotłuje się myśl, że czas do
2030 roku raptownie się kurczy. Ostateczny termin, do którego według
Międzynarodowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych musimy radykalnie zmniejszyć
emisje CO2, by zapobiec klimatycznej katastrofie, nadchodzi wielkimi krokami. W
tym momencie to już nie jest kwestia dobrych chęci – jeżeli zależy nam, aby
edukacja, którą zdobywamy, bądź pieniądze, jakie ochoczo zarabiamy, miały
jakąkolwiek rację bytu, musimy zawalczyć o naszą planetę. Bowiem to ona jest
podstawą wszystkiego. To ona zaopatruje nas w jedzenie, tlen i zasoby
naturalne, dzięki którym tworzymy nasze życie i nasze społeczeństwa. Dzień
Ziemi 22 kwietnia to idealna okazja, by przypomnieć sobie, że ludzki pobyt na
tej niebieskiej kuli to nie transakcja jednostronna.
Międzynarodowy Dzień Ziemi, utworzony w 1970 roku przez
aktywistów proekologicznych, to globalne święto, które podkreśla, że to Ziemia
wyżywia i wspiera ciężki w utrzymaniu gatunek Homo sapiens. Aby osiągnąć balans pomiędzy ekonomicznymi,
społecznymi i środowiskowymi potrzebami, należy promować dążenie do równowagi z
naturą. Nasza planeta wraz z jej wszystkimi ekosystemami są obfitym domem. Jednakże
jest to dom kruchy, którego wrażliwość staje się coraz bardziej widoczna.
Zmiany klimatyczne, olbrzymi problem plastiku nadmierna konsumpcja zasobów, które
są napędzane przez kraje wysoko i średnio rozwinięte, stanowią realne
zagrożenie dla niezliczonej ilości gatunków zwierząt (w tym człowieka!) oraz
ogólnego piękna przyrody. Do 2050 roku, według obecnych przewidywań, światowa
populacja wzrośnie do 9,6 miliarda osób. Żeby zaspokoić potrzeby naszego
obecnego poziomu życia, będziemy potrzebowali ekwiwalentu 3 ziem [UNEP, 2011].
Bajki o ratowaniu świata dawno się skończyły – teraz zadbanie o środowisko i
zmiana naszego globalnego i indywidualnego podejścia do środowiska staje się
naszym egzystencjalnym obowiązkiem. Choć może być to śmieszne, „być albo nie
być” pasuje w tym kontekście idealnie.
Przez to, że realia, w jakich żyjemy, silnie wbudowują w
ludzi konsumpcyjne i kapitalistyczne myślenie, społeczeństwo tzw. pierwszego
świata przyzwyczaiło się, że źródła, dawane nam od Ziemi, są do naszego
nieograniczonego użytku. W
materialistycznym obłędzie zgubiliśmy racjonalne i długofalowe podejście na
rzecz eksploatowania bezzwrotnej transakcji z planetą w celu jak największego
zysku. Używamy niekończące się ilości plastikowych opakować (które nie znikają –
tak w razie czego), kupujemy ubrania zanieczyszczające przyrodę i produkujemy
jedzenie, które przyczynia się do dużych emisji metanu i dwutlenku węgla.
Jednak, w tym wszystkim, wpadliśmy jako ludzkość na długi szereg pomysłów, co
możemy zrobić, by poprawić tę sytuację. Dziś warto jest wybrać jedną lub więcej
z niżej wypisanych pomysłów jako nasze małe postanowienie wobec Ziemi. Oto
sposoby, być zacząć działać w zamian:
Ø
Pozbieraj śmieci w swojej okolicy.
Ø
Zorganizuj tydzień bez mięsa – im mniej mięsa w
twojej diecie, tym mniejszy ślad węglowy.
Ø
Bądź bardziej plastic-free - nie kupuj plastikowych toreb, butelek, słomek;
ogranicz plastik w swoim domu.
Ø
Zrezygnuj z częstego kupowania ubrań w
sieciówkach.
Ø
Posadź drzewo.
Ø
Kupuj lokalne jedzenie –mniej transportu
jedzenia z daleko, tym mniej spalonego dwutlenku węgla.
Ø
Wesprzyj organizacje ekologiczne (Greenpeace,
WWF) – wsparcie finansowe, wolontariat lub podpisywanie petycji to kilka
dostępnych opcji.
Ø
Weź udział w strajku klimatycznym lub wybierz
polityków, zaangażowanych w ochronę środowiska.
Ø
Zdobywaj wiedzę na temat zmian klimatycznych i
problemów środowiskowych i szerz tę świadomość wśród innych.
Wymienione czynności to kropla w morzu możliwości zostania
młodym aktywistą i dania większej ilości nadziei na globalną przyłość. Aktywizm
wśród młodych ludzi, wliczając w to najmniejsze dziaciaki, rośnie w Europie i
na świecie, czego niezwykłym przykładem jest ruch młodzieżowych strajków
klimatycznych. Według danych Wysłannika Młodzieżowego z ramienia Sekretarza
Generalnego ONZu, aż 89% ankietowanych przedstawicieli młodzieży mówi, że ludzie
mogą uczynić coś konkretnego w sprawie zmian klimatycznych. Jednak, jedynie 9%
z nich wierzy, że świat zareaguje wystarczająco szybko, by odpowiedzieć na
zmieniający się klimat. Niezwykle często pojawia się opinia, że indywidualne
działanie człowieka nic nie naprawi, więc bez sensu czegokolwiek się
podejmować. Takie działanie natomiast, pomnożone razy dziesięć, tysiąc lub
milion składa się na wielki mechanizm rzeczywistej zmiany, która już faktycznie
daje planecie coś dobrego. Najtrudniej podjąć pierwszy krok: „rezygnacja z
plastiku” bądź „udział w strajku”. Im szybciej odważymy się zobaczyć ogrom
problemów ekologicznych i zaczniemy wobec nich działać, tym większe są nasze
szanse, żeby zagwarantować pokojowe i harmonijne życie dla przyszłych pokoleń. 22
kwietnia, w ten piękny, poniedziałkowy Dzień Ziemi, możemy poczynić osobisty
progres, a tym samym dać sobie i środowisku jeszcze jedną szansę na bezpieczny
i zrównoważony rozwój. Trzeba działać!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
The clock is ticking. The thought that the time till 2030 is
rapidly shrinking is boiling in the back of the head. The deadline, until which
according to the IPCC we must radically reduce our CO2 emissions to avoid
climate catastrophe, is approaching fast. At this moment, it is no longer the
matter of goodwill – if we want the education that we receive or the money that
we so willingly earn to have any sense, we have to fight for our planet. Because
it is the foundation of everything. It provides us with the food, oxygen and
natural resources, thanks to which we create our lives and our societies. The
day of 22 April is the ideal occasion to remind ourselves that our stay at this
blue sphere is not a one-way transaction.
International Earth Day, established in 1970 by ecological
activists, is a global celebration, that emphasizes that Earth feeds and
supports the demanding species of Homo sapiens. In order to achieve a balance
between the economic, social and environmental needs, it is necessary to
promote aiming for equilibrium with nature. Our planet with all of its
ecosystems is an abundant home. However, it is a fragile home, whose
sensitivity becomes more visible. Global warming, the enormous plastic
pollution, and overconsumption, accelerated by the high- and middle-income
countries, pose a real threat to a substantial number of species (including
Homo sapiens) as well as to the overall beauty of nature. To 2050, according to
current projections, the global population will grow to 9.6 billion people. To
satisfy the needs at our current level of living, we will require the
equivalent of 3 Earths [UNEP, 2011]. The tales of saving the world finished a
long time ago – nowadays, caring about nature and shifting our global and
individual approach to the environment become our existential duty. It may
sound ridiculous, but ‘to be or not to be’ fits that context perfectly.
Because the reality, in which we live, so strongly embedded
in the people the consumerist and capitalistic mindset, the society of the
so-called ‘First World’ got used to the limitless usage of Earth’s sources. In
the materialistic madness, we lost the rational and long-term perspective in
favour of exploiting the nonreturnable transaction with the planet to get the
biggest possible profits. We use endless amounts of plastic (which, in case you
did not know, does not disappear), buy clothes polluting the environment and
produce food, that adds to the methane and carbon dioxide emissions.
Nevertheless, in all that mess, as a humanity, we came up with multiple ideas
on how to counteract these issues. Today it is worth choosing one or more
methods written below as our little Earth-Day-resolution. Here are the ways,
you can start to act in return:
Ø
Collect the garbage
in your local area.
Ø
Organize a week
without meat – the less meat you consume, the smaller your ecological
footprint.
Ø
Be more plastic-free – don’t buy plastic bags,
bottles, straws; reduce the plastic in your household.
Ø
Stop buying clothes
in chain stores.
Ø
Plant a tree.
Ø
Buy
locally-produced food – the less transport, the less CO2 burned.
Ø
Support ecological
organizations (Greenpeace, WWF) – financial support, volunteering or signing
the petitions are some of the available options.
Ø
Take part in a
climate strike or elect politicians engaged in protecting the environment.
Ø
Gain more knowledge
about climate change and ecological issues and spread that awareness.
The aforementioned activities are a drop in the sea of
possibilities to become a young activist and to give back more hope for the
global future. The activism among young people, including the smallest
children, has been growing in Europe and around the world, which is best
exemplified by the movement of youth climate strikes. According to Secretary
General's Envoy on Youth, as much as 89% of youth representants says people are
able to act upon climate change. However, only 9% believes the world will
actually react quickly enough to respond to the transforming climate.
Surprisingly often opinions appear that individual action cannot fix anything,
so it is senseless to make any practical response. But such action, multiplied
by tens, thousands or millions forms a huge mechanism of change, which may
indeed bring our planet something positive. The hardest thing is to take the
first step: „giving up plastic” or „joining a strike”. But the sooner we notice
the enormity f environmental issues and start doing something upon them, the
bigger our chances to guarantee a peaceful and harmonious life for future
generations. 22 April, on that beautiful Monday of Earth, we can make personal
progress, yet at the same time – give ourselves and the world one more window
of opportunity for safe and sustainable development. We gotta act!
ŹRÓDŁA/SOURCES:
Komentarze
Prześlij komentarz